sobota, 28 lutego 2009

Nocnikowo...

Już od jakiegoś czasu Oleńka korzysta z dobrodziejstw nocniczka :)
Posiedzenie na najwyższym szczeblu jest szczególnie miłe kiedy w między czasie ogląda bajeczkę lub akurat znajduje się w miłym towarzystwie :) tu „nocnikowo” u Babci Ewy.
Dobra nauka nie poszła w las i już postawiony kolejny krok w dorosłość!!! O !
Jabłuszko na nocniczku ;) hmm... smakuje najlepiej ;)

czwartek, 19 lutego 2009

Komentarze...

Moi mili Czytelnicy :)

Ponieważ dochodziły mnie informacje, że niektórzy z Was nie mogą dodawac komentarzy do moich postów, chciałabym wszystkim uroczyście oznajmic, ze dzieki odkryciu Męża mojej Koleżanki niemożliwe stało się możliwe :)

Teraz aby dodac komentarz wystarczy wybrac z listy Profil Anonimowy i po kłopocie :)


Z góry wszystkim dziekuję za każde miłe słowo :)

środa, 18 lutego 2009

Walentynka ...

14 luty 2009 r.

To dzień zakochanych i kochających się :) My zakochani (rodzice) i kochający naszą Córeńkę Oleńkę świętowaliśmy także :)
Były życzenia, słodkie walentynkowe kartki, czekoladki, prezenty i czerwone serduszka, ale prym wiodła w swej bezgranicznej miłości nasza Walentynka Olinka :)



To co mogę Ci dac...to serce moje...


Mamusiu, Tatusiu... daję Wam po serduszku :)


Więc teraz serca mam dwa.... :)


Kocham Was moje Serduszka :)

piątek, 13 lutego 2009

Sweet dreams my Angel ...

Chciałam sprawdzic jak śpi mój Aniołek...i właśnie taki widok zastałam :)
nigdy wcześniej Oleńka nie sypiała na brzuszku, ale ten obrazek nas (rodziców) tak rozczulił, że musiałam się z Wami nim podzielic ;)


słodkich snów Maleńka :*

środa, 11 lutego 2009

Congratulations !!!

Dziś się dowiedziałam, że moja koleżanka będzie mamusią :)
Natychmiast przypomniałam sobie jak to wspaniale jest byc w ciąży :)
Jakie cudne chwile jeszcze przed Tobą Kochana, jakie niezapomniane odczucia, nowe doznania...
Życzę Ci, żebyś przeżyła ten czas najwspanialej jak się uda, żeby każda piękna chwila była niezapomniana :) Trzymam za Ciebie kciuki i jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego Mamusiu :)

Gratulacje!!!


załączam mój brzusio :)
(trochę niewyraźny ale tylko taką wersję miałam dostępną)

p.s. na razie nie ujawniam kim jest przyszła Mamusia-zgodnie z obietnicą :)

poniedziałek, 9 lutego 2009

Nasza mała modeleczka...

Czasami w zwykły dzień chciałoby się pstryknąć Olince kilka fotek...
Niestety, nasza mała modeleczka niezbyt przepada za błyskiem flesza;

na początku jest cierpliwa...

podczas oglądania bajeczki można ostatecznie "cyknąć" jeszcze jedną fotkę...

ale potem jest już mniej zadowolona...

mamo! no przestań już świecić po oczkach!!!
i na koniec-rozczulacz :) sweet-prawda?

sobota, 7 lutego 2009

Ola, Dzida i my :)

Piękne słoneczko wyciągnęło nas z domu na dobre...popołudnie spędziliśmy w parku a tematem przewodnim była Ola i wszystkie dzieci z parku :) Nie odpuściła uśmiechu i powitania żadnej napotkanej dzidzi-zwanej dzidą ;)

Ola i Dzida :)

były powitania, przytulanki, łapanie za rączki...niesamowite! Ola była przeszczęśliwa napotykając wielu takich samych małych człowieczków jak Ona :)
a kuku...

i jeszcze z ukochanym Tatusiem...
i z Mamusią też!
Fantastyczne popołudnie, wspólny spacerek i dużo uśmiechu :)

czwartek, 5 lutego 2009

Szlachetne zdrowie…


Ot! dopiero co wczoraj pisałam o tak pięknych i cudnych chwilach...
o uśmiechu dziecka, o wspólnych zabawach… tak ważne dla matki są najbardziej zwykłe sprawy jak łaskotki z maleństwem, wspólne śpiewanie, tańce, czytanie bajeczek…. A jednak nie zawsze jest pięknie, są tez bardzo trudne chwile, które doświadcza matka w trakcie macierzyństwa…
Dziś byłyśmy w szpitalu; częste infekcje układu moczowego Olinki zmusiły nas do wykonania ważnych badań… zaledwie kilka godzin na oddziale nefrologii zmusiło mnie do jakże smutnych refleksji… o cierpieniu dzieci, o męczących i często nieprzyjemnych badaniach, o smutku rodziców, którzy muszą uśmiechem wspierać swoje maleństwa…

Niestety czasem nie da się uniknąć tego typu zmartwień ale zawsze pozostaje nadzieja, którą warto mieć… moja zaowocowała pozytywnym wynikiem badań i wielką radością na koniec dnia.
Wszystkim mamom życzę wiele nadziei i zdrowia dla ich dzieci, bo to jest najważniejsze. Wszystkim mamom, a także sobie, życzę przede wszystkim spokoju w takich chwilach oraz dobrych myśli na lepsze jutro…

Popołudniu przyszedł czas na odpoczynek… nic nie mogło nam lepiej zrobić, jak spacer na słoneczku…


...a wieczorkiem relaks....

środa, 4 lutego 2009

wspomnienia...


Kiedy miałam 13 lat Mama podarowała mi pamiętnik...codziennie zapisywałam wydarzenia minionego dnia...
niedawno wpadł mi w ręce ów dziennik; niesamowite jak ważne wówczas sprawy zajmowały życie małej dziewczynki :)
dziś sama jestem mamą, każdy dzień przynosi nowe doświadczenia, nowe emocje, nowe odkrycia… uśmiechy, zabawy, wspólne spędzanie czasu. Tak naprawdę dziś macierzyństwo jest dla mnie sprawą najistotniejszą i najpiękniejszą.

Uznałam więc, że naprawdę warto zapisywać te bardzo ważne i cudne momenty naszego, jakby nie było, nowego życia. Warto też upamiętniać je na fotografiach. Jeśli więc swoimi postami podzielę się z Wami choć odrobiną naszego szczęścia a fotografie wywołają choć jeden uśmiech na Waszych twarzach-stwierdzę, że warto było !

Do dzieła więc mamo! Upamiętniaj każdą ważną chwilę i dziel się nimi z innymi.